Jaglanka* z jabłkiem w cynamonie, suszoną żurawiną , orzechami (laskowymi, włoskimi)
*Pamiętam jak bałam się gotować kaszę jaglaną. Ostatecznie
postanowiłam ją zrobić i od razu skradła moje serducho konsystencją i
tym, że jest tak dobrze syta. Za najlepszą uważam tą na mleku i wodzie.
Jak
robię? Pół szklanki kaszy płuczę pod bieżącą wodą (1-2 minuty), wrzucam
do garnuszka, dodaję szklankę wody i pół szklanki mleka. Nastawiam na
bardzo mały ogień, przykrywam (choć zostawiam lekki otwór) i odliczam 20
minut. Nie mieszam podczas gotowania - podobno nie powinno się. Za
gotową mam tą, która wsiąknęła wszystkie płyny i pojawiły się ,,dziurki"
na kaszy.