środa, 21 listopada 2012

z granatem i happysad'em

happysad - będę! kocham. wielbię. 3 dni.

Placuszki żytnie smażone z wmieszanym granatem do masy, jogurtem naturalnym;
kawa cykoriowa


Żytnie placki z granatem: /1 porcja/ Inspiracja.
- 2/3 szkl. mąki żytniej razowej
- łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 1/2 szk. mleka ryżowego
- białko
- pół granatu, miód do polania
W miseczce mieszamy mąkę, proszek i sól. W drugiej zaś mleko i białko. Mokre składniki wmieszać do suchych tak, aby powstała jednolita masa. Na końcu dodać nasionka granatu (zostawić trochę na wierzch).  Placuszki smażyć z dwóch stron na dobrze rozgrzanej patelni. Podać z miodem i granatem.

24 komentarze:

  1. Oj, no to niezły koncert się szykuje :) Znam to podekscytowanie bardzo dobrze.
    Placki? Świetne. Jedne z nielicznych, jakich nigdy nie robiłam, a mam na nie ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszczę koncertu :D muszą być pyszne, uwielbiam granaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Granat jest nie tylko pyszny i zdrowy, ale tak uroczo wygląda na talerzu :)

    Ja na ukochany i wyczekany koncert już dłużej czekać nie muszę - odliczam tylko godziny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W odpowiedzi na pytanie na moim blogu: Maria Peszek w warszawskiej Stodole :-)
      Już o 20:30 ;D

      Usuń
  4. Też hcę na ten oncert ;/ .. Granat jest świetny do placków ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam koncertowy zastój od jakiegoś pół roku :C
    dawno nie jadłam granatu ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają, jakby były z dodatkiem kakao! (;

    OdpowiedzUsuń
  7. mmm muszę spróbować z granatem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam do odebrania nominacji Liebster Blog , jeśli masz czas :)Pozdrawiam:)
    kasia
    notatnikkulinarny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. skoro tęsknisz to chyba sama wiesz..;)
    uwielbiam granat, a w plackach to już w ogóle rewelacja, jak on fajnie strzela:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę wszystkim którzy umieją smażyć takie śliczne śniadaniowe placki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Placuszków z granatem jeszcze nie próbowałam, ale ciekawie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mmm.. jakie piękne..! o mamusiu, musiały być mega :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No dobra, czas kupić granat :) Albo przynajmniej spróbować Twoich placuszków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ahh te twoje boskie placuszki *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. z granatem pyszności. Robiłam muffinki z granatem i były pyszne, więc to musi być podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. rozumiem, że tęsknisz :*
    żytnie placuchy tak !

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej! Wyróżniłam Cię w programie Liebster Blog! Zapraszam do zabawy, pytania na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Superowe placuchy! A co to za tajemnicze BIAŁKO?

    OdpowiedzUsuń