piątek, 15 lutego 2013

122. kasza z ciepłymi truskawkami


Kasza kuskus z ciepłymi truskawkami, polana jogurtem naturalnym,
kawa rozpuszczalna

Gdyby ktoś zapytał mnie o zalety zimy nie byłoby tego za wiele. Prócz cudownie sypiącego śniegu, który idealnie współgra wtedy z krajobrazem przyrodniczym i bardzo nastrojowymi porankami... Mimo problemu wyjścia z łóżka, lubię usiąść przy stole lub w łóżku, zrobić kilka zdjęć, zdenerwować się na aparat, a później przez chwilę degustować śniadaniem - i to przy okazji wynagradza tą nieludzką, dzisiejszą godzinę pobudki, bo chyba nikomu nie marzy się wstawanie o 5:50.

27 komentarzy:

  1. Wygląda pysznie. Gorące truskawki, zimny jogurt... Miłe połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to musiało być pyszne *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. 'Degustujesz się śniadaniem'? Hihi, chyba chodzi, że 'degustujesz śniadanie' ;P

    Rety, 5:50 to prawie 6:00, dziewczyno, ja bym chciała o tej godzinie sobie z wyrka wstawać... a tu 4:30 T_T...
    Chociaż! - i tak bym jakoś nie mogła dłużej spać, haha xD

    A początek dnia miałaś pyszny! Nigdy nie łączyłam kaszy kuskus z owocami, muszę kiedyś spróbować :)
    (a niedługo będą świeże truskawy! Haha, ja już czekam, w zeszłym roku nie mroziłam i mam teraz same zaprawy... ^^')

    Pozdrawiam!
    N.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam tej kaszy, wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasza kuskus i te pyszne dodatki,mniam <3 Lubię wszystkie kasze na słodko ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuskus na słodko.. Zdecydowanie lubię to.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. z ciepłymi truskawkami??? ja poproszę! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciepłe trukskawy i jogurt, poezja!

    Co do wstawania - współczuję i podziwiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z uwagi na moją nieznającą granic wyobraźnię - czuję ten smak, pycha! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. kuskus na słodko? jeszcze nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. 5 razy w tygodniu wstaję 5:40 ;))
    A kaszkę porywam *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj nikomu się nie marzy wstawanie o tej porze...co do oświetlenia mam ten sam problem 3x w tygodniu :(
    Chociaż...kuskus z truskawkami z pewnością poprawiłby mój humor :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niemal codziennie wstaję w okolicach tej godziny, więc dla mnie to nie takie straszne ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. jeśli Ciebie to w jakikolwiek sposób pocieszy, to ja wstaję codziennie po 4 :)
    Kasza mniami, próbowałam tylko na słono-jak narazie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie cierpię godziny 5:50.. Kojarzy mi się ze wstawaniem na wykład o 7:30 ;) Na pewno nie wymyśliłabym wtedy takiego oryginalnego śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. truskawki na ciepło....pysznie...

    5.50-to zdecydowanie za wcześnie jak dla mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ to musiało być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  18. tak smacznie, tak wiosenno-letnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejj, smak dzieciństwa <3

    OdpowiedzUsuń
  20. jak chodzilam do liceum to moj budzik codziennie dzwonil o tej porze i nie bylo to fajne;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wstałabym O.o
    O tej porze to ja sie moge położyć spać a nie wstać!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wstajesz 10 minut przede mną :P
    Pyszności w tej miseczce, mm:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja tam wstaję szybciej -ale ja jestem inna ;/ ...
    kuskus i cieple truskawki - idealnie <3

    OdpowiedzUsuń
  24. tak, zima jest wspaniała, gdy obserwuje się jej objawy przez okno z gorącym kakao w kubku. :D

    OdpowiedzUsuń