sobota, 30 marca 2013

161. Krem jaglany

Dzisiaj to ja wstałam jako pierwsza. Zrobiłam rodzinie śniadanie (którego poniekąd troszeczkę im zazdroszczę), a sobie wymodziłam krem. 
A teraz lecę na dół, bo już mnie wszyscy wołają do malowania jaj.

Krem jaglany ananasowo- malinowy*;
biała herbata z płatkami róż


*Pół szklanki kaszy jaglanej uprażyłam na suchej patelni, a później opłukałam pod bieżącą wodą. Do garnuszka wlałam ponad szklankę wody, dodałam do osłodzenia miód i wsypałam kaszę; ogień nastawiłam na minimum i gotowałam do całkowitego wchłonięcia wody (ok. 20 minut). Po tym czasie do kaszy dodałam kawałki świeżego ananasa; wszystko zblenderowałam do uzyskania konsystencji kremu. Przełożyłam do miseczki i na wierzchu ułożyłam maliny z sokiem ze słoiczka.

40 komentarzy:

  1. Cudownie wyglada ten krem, musial byc pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaglany kremik *-*
    ja właśnie zajadam jaglankę kakaową ;p

    rodzinka się ma dobrze z tobą ;)

    wesołych świat ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. a co rodzince naszykowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zrobiłaś krem? zblenderowałaś kaszę? wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja droga, urzekłaś mnie tym śniadaniem! I Ty mówiłaś, że przez aparat śniadania mogą być monotonne? To musiał być żart :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! Twoje pomysły sa zachwycające :)

      Usuń
  6. mmm Twoje śniadanko było pyszne <3 a czemu nie zjadłaś z rodzicami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a już sie zorientowałam;)
      ale śmiem podejrzewać że Twoje przebiło śniadnie rodziców;p

      Usuń
  7. Tradycja malowania jaj? :) Wymaluj coś fajnego!

    Rodzinka rozpieszczona zatem od rana!

    OdpowiedzUsuń
  8. połączenia ananasa z malinami jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takim kremem to bym nie pogardziła. Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale rozpieszczasz swoją rodzinkę;)
    pyszny musiał być ten krem <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Mango było pyszne :)

    I widzę, że podobne 'papki' sobie zrobiłyśmy :D Pyszota :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki pyszny krem, taki delikatny :-) Na pewno świetnie smakował!
    Maluj jajka, maluj! :D Ja już pomalowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. te maliny to taka wisienka na torcie :) zazdroszczę śniadania!

    OdpowiedzUsuń
  14. wygląda baaardzo apetycznie : D

    OdpowiedzUsuń
  15. nawet takie "rekonwalescencyjne" śniadania są u ciebie genialne! wesołych świąt. (;

    OdpowiedzUsuń
  16. to czemu nie jadłaś z nimi? :(
    Chociaż taką kaszą sama bym nie pogardziła;D

    OdpowiedzUsuń
  17. wspieram Cię w życiu na papkach, sama przeszłam to i męczyłam się każdego początku miesiąca, ale warto było :D Tylko, że ja wtedy nie miałam pojęcia, że można zrobić takie cuda na śniadanie i ciągle jadłam mannę i jogurciki...

    OdpowiedzUsuń
  18. Krem jaglany jest pyszny :> jak dotąd próbowałam tylko kokosowego, ale taki jak ten musi być równie dobry *-*

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo, to brzmi, wygląda, a zapewne smakuje genialnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. życie na papkach na pewno jest ciężkie, ale jeżeli to są TAKIE papki, to wcale nie jest tak źle! sama chętnie bym zjadła taki krem:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Weź mi gotuj takie śniadania ! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawie wygląda :)
    kiedyś robiłam krem jaglany, ale jakoś mi nie smakował. Może warto podejść drugi raZ?

    OdpowiedzUsuń
  23. smacznie zdrowo kolorowo:) Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  24. Na pewno było bardzo smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. pysznie wygląda ten krem... <3

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja z przyjemnością taki krem bym zjadła :)

    Jeszcze raz przyjmij ode mnie najserdeczniejsze życzenia świąteczne ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Ooohoho nie no, już za dużo jaglanki się naoglądałam! Jutro i u mnie na stole zagości :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny krem, na szybkie śniadanie to raczej nie:)ale chętnie wypróbuję taki świetny przepis.

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam kaszę jaglaną w wersji obiadowej :) na pewno wypróbuję Twoją śniadaniową niebawem :)

    OdpowiedzUsuń