wtorek, 28 maja 2013

211. Najbardziej sycąca owsianka!

Od X czasów zalałam wieczorem płatki na owsiankę.

 Płatki owsiane na mleku z jabłkiem, twarogiem, chałwą i suszoną figą

29 komentarzy:

  1. Jeżeli chałwa, to poległam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię na noc zalewać płatków, jak je ugotuję, to stają się "rozmiękłe". ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zalewam na noc platkow, ale poza tym to Twoja propozycja jest definitywnie warta zapamietania. Chalwa, figi- mistrzowskie polaczenie smakow. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za figami chyba nie przepadam ale twaróg owsiance uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodatek chałwy powala :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wątpię, że sycąca :) I jeszcze chałwa...mniam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chałwa, jabłko, twaróg.. dodatki idealne :) Sycące i przepyszne śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja drugi raz zalalam platki na noc i jakos nie chciala mi w trakcie gotowania zmięknać :p
    z chałwą biore w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudna śniadaniowa słodycz:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gęęęęęsta *.* ja zawsze zalewam na noc!

    OdpowiedzUsuń
  11. kooocham chałwę. *.*
    a owsianka z jej dodatkiem to coś cudownego. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gęsta max ! *.*
    Hueheuheu, wczoraj kupiłam chałwę, musi wylądować w śniadaniu ! ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze zalewam płatki na noc :) Zamieniłabym tylko chałwę na masło orzechowe i mogłabym wcinać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja ostatnio pokochałam suszone figi :) Pyszna owsianka!

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja tam nie jadłam suszonych ;) pyszna owsiana *_*

    OdpowiedzUsuń
  16. jak z chałwą to biorę od razu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też przedwczoraj zalałam płatki a nigdy tego nie robię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaką masz chałwę? Czyżby kakaowa? Ja najbardziej lubię waniliową, mniam <3

    OdpowiedzUsuń
  19. ja codziennie teraz zalewam, najlepszy sposób na gęstą owsiankę ;)
    smacznie ją przyrządziłaś - najlepsze te gęste z jabłuszkiem !
    choć już wieki nie miałam chałwy ...a suszone figi to nawet nie przypominam sobie czy kiedyś jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zalewane, ugotowane a rano tylko podgrzane- najlepsze;)

    OdpowiedzUsuń
  21. W towarzystwie chałwy to figę też przełknę, bez dwu zdań! Zalewanie płatków na noc... to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  22. i tak się wylewa z miseczki.... niesamowicie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  23. Chałwa i suszone figi, lepiej chyba być nie może *-*

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale pysznie dzisiaj jadłaś! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. poluję ostatnio na świeże figi ale jakoś dostać ich nie mogę, a jak już trafię no na takie, że nie opłaca się brać, więc chyba przerzucę się na suszone, bo o te łatwiej :) poza tym tak łądnie wyglądają w Twojej miseczce :]

    OdpowiedzUsuń
  26. cóż za rozpusta! Chyba musisz mi trochę oddać ;p

    OdpowiedzUsuń
  27. lubię te zalewane na noc :) z chałwą jeszcze nie jadłam, ale od dawna planuję w sumie.

    OdpowiedzUsuń